Tylko młodzi ludzie są ciekawi, dalsza zabawa to tylko powtarzanie cudzych doświadczeń
Pijak Kuba pod wpływem próśb swojej kobiety postanawia zerwać z nałogiem. Do rozpoczęcia kuracji pozostało kilka godzin. To tylko kilka godzin, ale gdy z każdej strony coś przypomina o kieliszku, każda minuta staje się wiecznością. O życiu alkoholików, a dokładniej o niechcianej samotności, pogłębiającemu się niezrozumieniu, wyobcowaniu, strachu przed piekłem jutra i wspomnieniami bezpowrotnie utraconych dobrych chwil. Pustka, pijacki fatalizm. W życiu pijaka nie ma miejsca dla miłości, przyjaźni, prawdy. Bardzo symboliczny, bardzo udany debiut reżyserski Wojciecha J. Hasa, w głównej roli doskonały Gustaw Holoubek, na podstawie opowiadania Marka Hłaski o tym samym tytule.
SCENA
środa, 27 kwietnia 2011
środa, 20 kwietnia 2011
Jan Švankmajer - Možnosti dialogu
Krótkometrażówka składa się z trzech części przedstawiających tytułowe wymiary dialogu, formy porozumiewania się dwóch jednostek. W pierwszej dialog uczłowiecza, dzięki niemu nabieramy ludzkich cech, uczymy się i poznajemy świat. W drugiej jest on płaszczyzną przekazywania emocji. Początkiem zarówno cudu mającej moc tworzenia miłości jak i koszmaru niszczącej nienawiści. W trzeciej części dialog zestawiony został ze stanem chaosu. Dialog w sensie dwóch rozumów, dwóch odmiennych umysłów, potrafiących wykorzystać cud komunikacji i łącząc ze sobą idee harmonijnie funkcjonować. Stan Chaosu przedstawia się jako zachwiana równowaga pomiędzy dwoma rozumami, bezproduktywna i destruktywna: gdy spotykają się dwie te same idee, lub gdy dublują się role nadawcy. To oczywiście tylko moje własne, mocno skrócone przemyślenia na temat tej animacji, gorąco polecam.
MOZNOSTI DIALOGU
środa, 13 kwietnia 2011
The Tenant - Trelkovski
Cut off my arm. I say, “Me and my arm.” You cut off my other arm. I say, “Me and my two arms.” You… take out .. take out my stomach, my kidneys, assuming that were possible … and I say, “Me and my intestines.” Follow me? And now, if you cut off my head… would I say, “Me and my head” or “Me and my body”? What right has my head to call itself me?
Trelkovski (Roman Polański), jeszcze młody Paryżanin, wprowadza się do mieszkania, którego poprzednia lokatorka Simone Choule kilka dni wcześniej wyskoczyła z okna. Simone wkrótce umiera a Trelkovski początkowo kierowany zwykłą ciekawością i empatią zaczyna popadać w obsesje na punkcie jej osoby, jak i tajemniczej przyczyny samobójstwa. Sąsiedzi jako bohater zbiorowy są czymś w rodzaju żywiciela dla pasożyta postępującej choroby. W nich właśnie Trelkovski upatruje kata młodej kobiety, wpadając w paranoję spisku i ciągłego zagrożenia z ich strony. Obsesja zazębia się z paranoją. Tragedia wisi w powietrzu. Film niedopowiedziany, momentami oniryczny, niezwykły. Obraz zrealizowany na podstawie noweli Rolanda Topora pt. Chimeryczny Lokator. Jeśli komuś spodoba się "Lokator" to polecam zapoznać się z jej treścią. Mnie przynajmniej rozjaśniła parę kwestii, a i sama w sobie jest ciekawa pozycją
SCENA
Trelkovski (Roman Polański), jeszcze młody Paryżanin, wprowadza się do mieszkania, którego poprzednia lokatorka Simone Choule kilka dni wcześniej wyskoczyła z okna. Simone wkrótce umiera a Trelkovski początkowo kierowany zwykłą ciekawością i empatią zaczyna popadać w obsesje na punkcie jej osoby, jak i tajemniczej przyczyny samobójstwa. Sąsiedzi jako bohater zbiorowy są czymś w rodzaju żywiciela dla pasożyta postępującej choroby. W nich właśnie Trelkovski upatruje kata młodej kobiety, wpadając w paranoję spisku i ciągłego zagrożenia z ich strony. Obsesja zazębia się z paranoją. Tragedia wisi w powietrzu. Film niedopowiedziany, momentami oniryczny, niezwykły. Obraz zrealizowany na podstawie noweli Rolanda Topora pt. Chimeryczny Lokator. Jeśli komuś spodoba się "Lokator" to polecam zapoznać się z jej treścią. Mnie przynajmniej rozjaśniła parę kwestii, a i sama w sobie jest ciekawa pozycją
SCENA
piątek, 8 kwietnia 2011
Big Trouble in Little China - Jack Burton
Okay. You people sit tight, hold the fort and keep the home fires burning. And if we're not back by dawn... call the president.
Naprawdę ciężko wytypować jedną najlepszą, czy też w tym przypadku najbardziej groteskowa scenę. Zestawienie świata Jacka Burtona(Kurt Russel), kierowcy ciężarówki, narcystycznego i nie grzeszącego intelektem twardziela z mistycznym światem chińskich legend daje efekt w postaci jednego z najlepszych pastiszów filmów akcji. Karykaturalne wręcz dialogi pomiędzy grubo przerysowanymi bohaterami, absurdalne sceny i osadzenie wydarzeń w kolorowej rzeczywistości nawiedzonych przez demony Małych Chin, dają w efekcie półtora godziny doskonalej rozrywki.
SCENA
Naprawdę ciężko wytypować jedną najlepszą, czy też w tym przypadku najbardziej groteskowa scenę. Zestawienie świata Jacka Burtona(Kurt Russel), kierowcy ciężarówki, narcystycznego i nie grzeszącego intelektem twardziela z mistycznym światem chińskich legend daje efekt w postaci jednego z najlepszych pastiszów filmów akcji. Karykaturalne wręcz dialogi pomiędzy grubo przerysowanymi bohaterami, absurdalne sceny i osadzenie wydarzeń w kolorowej rzeczywistości nawiedzonych przez demony Małych Chin, dają w efekcie półtora godziny doskonalej rozrywki.
SCENA
środa, 6 kwietnia 2011
Falling down - Bill Foster, Rick

Bill Foster: Rick, have you ever heard the expression "the customer is always right"?
Rick: Yeah.
Bill Foster: Well, here I am. The customer.
Rick: That's not our policy. You have to order something from the lunch menu.
Bill Foster: I don't want lunch. I want breakfast.
Rick: Yeah, well hey, I'm really sorry.
Bill Foster: Yeah, well hey, I'm real sorry too. (pulls out a TEC-9)
Bill nie potrafi poradzić sobie z utratą pracy. Zamiast zmierzyć się z nowa rzeczywistością, ulega kłamstwom i urojeniom. Iskierka agresji wywołanej przez natręctwa korka ulicznego powoduje pękniecie naruszonej już psychiki Billa. Bohater rozpoczyna szaloną krucjatę przeciwko temu co każdego dnia kruszy nerwy szarych ludzi, tak w moim pięknym Wrocławiu jak i trochę mniej pięknym LA. Startując od drobiazgów typu godziny serwowania śniadań w fast foodzie, po stan dróg publicznych. Ciężko nie przyznać iż D-fense sam jest po trochu ofiarą, skutkiem ubocznym wspaniałego XX w. Stres, zalew niekoniecznie ważnych informacji, konsumpcja, reklama, tv, religia, przemoc, głupota sztucznych ograniczeń, kłamstwa z każdej strony itd. itd. Można się pogubić.
SCENA
czwartek, 31 marca 2011
Midnight Cowboy - Rico Rizzo
.jpg)
Frankly, you're beginning to smell and for a stud in New York, that's a handicap
"Midnight Cowboy" jest definicją dramatu. Joe Buck (Jon Voight) i Rico Ritzo (Dustin Hoffman) próbując zrealizować swoje marzenia, toczą nierówną walkę z losem. Postacie czysto fatalne, jakby siła sprawcza bawiła się ich życiem, rozpalając pragnienia jednocześnie prowadzi na skraj przepaści, gdzie dokona się ostateczna klęska. Gdzieś na uboczu, przypadkiem, rodzi się prawdziwa, szczera przyjaźń, która pomaga obojgu przetrwać ciężkie chwile i oczywiście marzyć dalej. Wielkie role Hoffmana i Voighta
SCENA
wtorek, 15 marca 2011
In the name of the father - Gerry Conlon, Gareth Peirce

Gareth Peirce: It's not the stairs that are killing your father.
Gerry Conlon: Aye, what is it then?
Gareth Peirce: It's your lack of faith.
Gerry Conlon: Lack of faith? Faith in what?
Gareth Peirce: In yourself.
Gerry Conlon: No. I have faith in myself. Gerry Conlon. Lifer. 30-year sentence. And I know how to survive it, no problem.
Gareth Peirce: At what price?
Gerry Conlon: I'll pay the fuckin' price, don't you worry about it.
Gareth Peirce: The price for what?
Gerry Conlon: Aye. You're very good at the English, aren't you? You see, I don't understand your language. "Justice." "Mercy." "Clemency." I literally don't understand what those words mean. I'd like to put in an application to get all my teeth extracted. That way I could put my fist in my mouth and never speak another word of fuckin' English so long as I live. Do you see what I'm saying... Mrs. Peirce is it?
Gareth Peirce: Are you trying to impress me?
Przeniesienie na ekran kinowy jednej z największych pomyłek angielskiego wymiaru sprawiedliwości. Sprawa "Guildford Four and Maguire Seven" to historia w której jedno kłamstwo i presja czasów konfliktu brytyjsko - irlandzkiego prowadzi do skazania (m.in. na podstawie wymuszonych zeznań oskarżonych i krzywoprzysięstwa brytyjskich pracowników organów ścigania) 11 Irlandczyków, za zorganizowanie i przeprowadzenie zamachu bombowego na pub w Guildford. Film warto zobaczyć nie tylko ze względu na ważkość tematu, ale także dla wykreowanego przez Daniela Day-Lewisa(w filmie Gerry Conlon) oraz Pete'a Postlethwaite'a(Patrick "Giuseppe" Conlon), niezwykle skomplikowanego schematu uczuć pomiędzy ojcem a synem, ewoluującego na przestrzeni czasu i miejsca.
SCENA
piątek, 11 marca 2011
Baraka

96 minut na ziemi. Z reporterskim zacięciem prezentowane są nam najróżniejsze miejsca oraz sytuacje, w których znajdują się mieszkańcy tej cudownej planety. Dziwny jest ten świat... ale za to jaki piękny. Egzotyka pierwotności miesza się z egzotyka nowoczesności. To Natura, czy już człowiek kreują wygląd i charakter planety. Wszystko to pięknie nakręcone, i dopełnione wspaniała muzyka, a w zasadzie dźwiękami jakie zarejestrowało "ucho" kamery.
TRAILER
czwartek, 10 marca 2011
Amarcord - Dzieciak w szkole
e-mar-psa-prrrrrrrrrrrrr

Pogodna podróż Felliniego po reminiscencjach własnego dorastania. Obiektyw kamery wędruje po twarzach i miejscach, rozdmuchuje mgłę, martwo wiszącą nad wspomnieniami. Rodzinne miasteczko, zagubione gdzieś na włoskiej prowincji, żyje swoim leniwym rytmem wypełnionym magiczną rutyną pór roku i energią krewkich podlotków. Film jest przezabawny, i nasączony etosem dzieciństwa. Fellini opowiada bardzo uniwersalną historie, którą ogląda się z najwyższa przyjemnością, bo i któż nie uśmiecha się na myśl o błogich latach utraconych?
SCENA W SZKOLE

Pogodna podróż Felliniego po reminiscencjach własnego dorastania. Obiektyw kamery wędruje po twarzach i miejscach, rozdmuchuje mgłę, martwo wiszącą nad wspomnieniami. Rodzinne miasteczko, zagubione gdzieś na włoskiej prowincji, żyje swoim leniwym rytmem wypełnionym magiczną rutyną pór roku i energią krewkich podlotków. Film jest przezabawny, i nasączony etosem dzieciństwa. Fellini opowiada bardzo uniwersalną historie, którą ogląda się z najwyższa przyjemnością, bo i któż nie uśmiecha się na myśl o błogich latach utraconych?
SCENA W SZKOLE
niedziela, 6 marca 2011
Internal Affairs - Dennis Peck
Of course you can trust me, I'm a cop

Wspaniały. Richard Gere jako Dennis Peck i Andy Garcia grający młodego oficera wydziału wewnętrznego Raymonda Aville, w klasycznym układzie dobry/zły glina. Schemat powielany był już wiele razy, w tym przypadku pozostaje się tylko cieszyć że został powielony jeszcze ten jeden raz. Henry Bean napisał scenariusz perfekcyjny, zwłaszcza jeśli mowa o dopracowaniu głównych bohaterów. Postacie są dynamiczne, każda scena przynosi nam nowe spostrzeżenia dotyczące charakteru postaci. Reżyser głęboko wnika w meandry umysłów dwójki policjantów, obrazując jak niewiele wiedzą o sobie samych, dopóki sytuacja tego nie zweryfikuje. Doskonała intryga, doskonale aktorstwo, brak jakiejkolwiek tezy. Reżyser po prostu wchodzi z kamera w sam środek dwuosobowej wojny i pozwala nam obserwować ją z najbliższej odległości. Wiele mocnych scen. Realizm lekko zachwiany marną strzelaniną z latynoskim bandytą, ale to tylko detal.
SCENA

Wspaniały. Richard Gere jako Dennis Peck i Andy Garcia grający młodego oficera wydziału wewnętrznego Raymonda Aville, w klasycznym układzie dobry/zły glina. Schemat powielany był już wiele razy, w tym przypadku pozostaje się tylko cieszyć że został powielony jeszcze ten jeden raz. Henry Bean napisał scenariusz perfekcyjny, zwłaszcza jeśli mowa o dopracowaniu głównych bohaterów. Postacie są dynamiczne, każda scena przynosi nam nowe spostrzeżenia dotyczące charakteru postaci. Reżyser głęboko wnika w meandry umysłów dwójki policjantów, obrazując jak niewiele wiedzą o sobie samych, dopóki sytuacja tego nie zweryfikuje. Doskonała intryga, doskonale aktorstwo, brak jakiejkolwiek tezy. Reżyser po prostu wchodzi z kamera w sam środek dwuosobowej wojny i pozwala nam obserwować ją z najbliższej odległości. Wiele mocnych scen. Realizm lekko zachwiany marną strzelaniną z latynoskim bandytą, ale to tylko detal.
SCENA
niedziela, 27 lutego 2011
Dark Star - Sgt. Pinback

These men do not want a happy ship
Czworo astronautów błąka się po rubieżach kosmosu już dwudziesty rok. Na statku panuje atmosfera potwornej nudy, wzajemna niechęć coraz bardziej izoluje od siebie poszczególnych członków załogi. Jedyną rozrywką pozostaje ich główne zadanie: unicestwianie niestabilnych planet przy pomocy inteligentnych bomb. To co dla astronautów jest gehenną, dla widzów jest kopalnią zabawnych sytuacji, oraz komicznych dialogów. Radosna wizja wyobraźni młodego Johna Carpentera dała nie tylko inspiracje dla twórców "Obcego" ale także kilka unikatowych pomysłów spośród których wyróżnić można wspomnianą obdarzoną sztuczną inteligencją bombę, kosmicznego surfera, obsadzenie plażowej piłki w roli przebiegłego przedstawiciela obcej cywilizacji, czy rozmowa z zamrożonym ciałem zmarłego Komandora Powella.
SCENA
wtorek, 5 października 2010
Scarface - Tony Montana

Every dog has his day.
Miami lat 70 i 80 ubiegłego wieku, to luksusowe hotele, drogie lokale i tysiące wypoczywających na pięknych plażach napchanych portfeli. Wraz z exodusem z Kuby około 125 tysięcy obywateli, w roku 1980(w tym także pensjonariuszy szpitali dla umysłowo chorych oraz kryminalistów wypuszczanych z wiezień) Miami zaczyna tonąć w wojnach gangów narkotykowych. "Scarface" opowiada historie jednego z imigrantów, Antonio Montany (Al Pacino), który zaczynając od pracy w budce z tanim żarciem dochodzi na sam szczyt kryminalnego Miami. Budowanie swojej pozycji ułatwia mu jego determinacja, niezłomny charakter, oraz wiara w siebie.
SCENA
wtorek, 21 września 2010
The Departed - Lazio, Dignam

Lazio: Do you have anyone in with Costello presently?
Dignam: Maybe. Maybe not. Maybe fuck yourself.
Jak zawsze rzeczowy, pewny siebie i przemiły oficer Dignam (Mark Wahlberg) udziela swojemu koledze po fachu wyczerpującą temat odpowiedź. Rzecz idzie o tytułową infiltracje grupy przestępczej, na czele której stoi Frank Costello (Jack Nicholson). Świat mafii, przemocy, dobrych i złych stróżów prawa, to przestrzeń w której reżyser obrazu, Martin Scorsese już nie pierwszy raz próbuje swoich sił. Film ten, to remake stworzonego w Hong-Kongu "Infernal Affairs"
SCENA
czwartek, 9 września 2010
Dr. Strangelove or: How I Learned to Stop Worrying and Love the Bomb - Capt. Lionel Mandrake, Colonel Guano

Group Capt. Lionel Mandrake: Colonel! Colonel, I must know what you think has been going on here!
Colonel "Bat" Guano: You wanna know what I think?
Group Capt. Lionel Mandrake: Yes!
Colonel "Bat" Guano: I think you're some kind of deviated prevert. I think General Ripper found out about your preversion, and that you were organizing some kind of mutiny of preverts. Now MOVE!
Satyra na wyścig zbrojeń. Szalony amerykański generał dzięki luce w procedurach wciela w życie plan ataku atomowego na strategiczne cele w ZSRR. Po odbiciu odciętej od świata bazy i samobójstwie owego generała jedyną osobą, która ma jakiekolwiek szanse na uratowanie świata od wojny nuklearnej, jest angielski zastępca gen. Rippera (Sterling Hayden) kapitan Mandrake (Peter Sellers) jak jednak ratować świat gdy musi mierzyć sie z takimi problemami jak nieufny oficer, brak drobnych by wykonać telefon, czy groźba poniesienia odpowiedzialności za naruszenia własności prywatnej Coca-Cola Company.
SCENA
środa, 1 września 2010
Chinatown - Man with Knife

Man with Knife: You're a very nosy fellow, kitty cat. Huh? You know what happens to nosy fellows? Huh? No? Wanna guess? Huh? No? Okay. They lose their noses.
Marek Hłasko napisał o Polańskim, że to najlepszy aktor jakiego kiedykolwiek widział. Polański zachwycił go zdolnością improwizacji podczas ich przypadkowego spotkania w Monachium. Papier przyjmie wszystko, ja jednak nie jestem do końca przekonany o aktorskim geniuszu genialnego reżysera :). Świetna scena, niestety rozmywa się na tle całego dzieła, nie bez powodu określanego jako jeden z najlepszych filmów w historii.
SCENA
poniedziałek, 26 kwietnia 2010
Time Bandits - Evil

God isn't interested in technology. He knows nothing of the potential of the microchip or the silicon revolution. Look how he spends his time! Forty-three species of parrots! Nipples for men!... Slugs! He created slugs. They can't hear! They can't speak! They can't operate machinery! I mean, are we not in the hands of a lunatic?... If I were creating a world, I wouldn't mess about with butterflies and daffodils. I would have started with lasers, eight o'clock, day one!
W ramach dopełnienia komentowanych już Brazil i Adventures of Baron Munchausen muszę umieścić notkę o trzecim, a chronologicznie pierwszym filmie z tzw. Trylogii Czasu Gilliama czyli Time Bandits.
Historia przedstawiona z perspektywy Kevina, młodego chłopca, który jak każde dziecko marzy o oderwaniu się od surowej rzeczywistości jaką reprezentują jego rodzice, i przeżyciu jakiejś cudownej, fantastycznej przygody. Wielka szafa stojąca w dziecięcym pokoju zawsze wywołuje w zasypiającym maluchu natrętną niepewność o to czy przypadkiem z szafy nie ma zamiaru wyskoczyć jakieś szaleństwo z rodzaju zgrai krasnoludów. No i wyskakują, na dodatek uciekają przed Najwyższą Istotą, której skradli mapę umożliwiającą kosmiczne podróże. Kevin rozpoczyna tułaczkę przez wieki, by w końcu, w imię przyjaźni, stoczyć ostateczną bitwę ze Złem. Dopełnieniem filmu są kojarzące się formą z pracami Latającego Cyrku Monthy Pythona obserwacje rzeczywistości powsadzane w usta bohaterów.
SCENA
piątek, 9 kwietnia 2010
Pociąg - Marta

Nikt nie chce kochać, wszyscy chcą być kochani
W tytułowym "Pociągu" trasy Warszawa - Hel, obserwujemy całą paletę ludzkich uczuć, od cynizmu, do czułości, od miłości do nienawiści. Kawalerowicz tak skonstruował ten obraz, że do samego końca nie mogłem rozgryźć o czym on tak naprawdę jest. Postacie rozmazują się w gęstej mgle tajemniczości, wraz z upływem czasu lekko rozwiewaną, przez wiatr wydarzeń. Zabieg ten prowadzi do skupienia się na postaciach i ich zachowaniach, akcja zepchnięta jest na dalszy plan. Kluczem do filmu, są wg mnie słowa Marty, będące podsumowaniem wszystkich pasażerów i pragnień ich serc, ludzkiego "pociągu" do uczuć.
SCENA
wtorek, 30 marca 2010
The Adventures of Baron Munchausen - Baron Munchausen

Why, why, why! Because it's all logic and reason now. Science, progress, laws of hydraulics, laws of social dynamics, laws of this, that, and the other. No place for three-legged cyclops in the South Seas. No place for cucumber trees and oceans of wine. No place for me.
Czasami marzę, że pewnego dnia obudzę się, wyjdę na balkon, wsiądę na czekającego na mnie smoka i w szlafroku polecę na Alfę Centauri, by wziąć udział w spotkaniu galaktycznej rady ds. kosmicznego relaksu, której przewodniczącą jest wielka gadająca rękawica bokserska. Magiczny świat Gilliama jest dla wszystkich niepoprawnych uciekinierów w sfere swoich wyobrażeń jak Wielkanoc dla Watykanu. Radosne dwugodzinne święto o wyobraźni walczącej z rzeczywistością, zawiera w sobie też wiele poważniejszych kwestii dotyczących, jak to określił sam autor: "szaleństwa naszego niezdarnie zarządzanego społeczeństwa i pragnieniu ucieczki, nie zważając na żadne przeciwności". Scenografia, muzyka i kostiumy potęgują wrażenie znajdywania się w stanie snu, bądź co najmniej silnego narkotycznego odurzenia. Wszystko domknięte chyba najzabawniejszą rolą Erica Idle'a, no i grzechem byłoby nie wspomnieć o 18-letniej Umie Thurman jako bogini Wenus.
SCENA
poniedziałek, 29 marca 2010
Strangers on a train - Bruno

My theory is that everyone is a potential murderer.
Chyba ciężko wyobrazić sobie gorszych towarzyszy pociągowej podróży niż 300 kiboli jadących na wyjazd swojej ukochanej drużyny. A jednak... Bruno (Robert Walker), elegancki mężczyzna o doskonałych manierach, od spotkania w pociągu powraca do życia Guy'a Hainesa (Farley Granger) brutalnym stylem żądnej krwi natrętnej komarzycy. Bruno proponuje dżentelmeński układ polegający na zamordowaniu przez niego osoby wskazanej przez Guy'a i odwrotnie. Czyn popełnia osoba nie posiadająca jakiegokolwiek motywu, co wg. Bruna jest, przy posiadaniu przez obydwóch żelaznego alibi, niczym innym tylko morderstwem doskonałym. Czy Guy wsiądzie na tandem prowadzony przez psychopatycznego Bruna?
SCENA
sobota, 13 marca 2010
Shaft - John Shaft

Can you dig it ?
Nowojorski detektyw John Shaft (Richard Roundtree) - niezlękniony uwodziciel, mistrz ciętej riposty, najtwardszy z najtwardszych, to postać lekko przerysowana, ale właśnie ta przesada wpłynęła na to, że "Shaft" wpisał się w historie kinematografii. O zdjęciach i muzyce Isaaca Hayesa nie wspominając. Film jest jednym z pierwszych z popularnego w latach 70 gatunku Blaxploitation
TRAILER
SHAFT THEME
piątek, 12 marca 2010
Blood Simple - Marty, Private Detective Visser

Marty: I got a job for you.
Private Detective Visser: Uh, well, if the pay's right, and it's legal, I'll do it.
Marty: It's not strictly legal.
Private Detective Visser: ... Well, if the pay's right, I'll do it.
Pierwsze morderstwo jest trudne, każde następne to już prosta sprawa. Hasło z plakatu promującego film jest najlepszym streszczeniem tego co możemy oczekiwać po tym wciągającym i nieprzewidywalnym thrillerze. Małżeństwo prowadzącego klub Juliana Marty'ego (Dan Hedaya) oraz Abby (Frances McDormand) zostaję rozbite przez romans Abby z barmanem Rayem (John Getz). Wynajęty przez zdradzonego męża detektyw Visser (Emmet Walsh) dostaje zadanie zamordowania kochanków. Od tej pory życie całej czwórki kierowane jest przez obecne w nich żądze zemsty, pieniądzy i miłości, a także serie przypadków i fatalnych pomyłek. W efekcie otrzymujemy intrygę, której nie powstydziłby się nawet Hitchcock.
SCENA
Dog Day Afternoon - Sonny, Det. Sgt. Eugene Moretti

Sonny: Kiss me.
Det. Sgt. Eugene Moretti: What?
Sonny: Kiss me. When I'm being fucked, I like to get kissed a lot.
Al Pacino ocenił wykreowaną przez siebie postać Sonnego, jako szczytowe osiągnięcie w jego bogatej aktorskiej karierze. Sonny oraz Sal (John Cazale) weterani z Wietnamu popychani przez swoją naiwność i desperacje, napadają na bank na Brooklynie. Zamiast łatwych pieniędzy rabusie zastają niemal pusty sejf, a na dodatek bank zostaje okrążony przez stróżów prawa, co odcina im całkowicie drogę ucieczki. Daje to początek trwających 12 godzin negocjacji pomiędzy detektywem Morettim (Charles Durning), a Sonnym. W międzyczasie dwaj przestępcy nawiązują przyjazne stosunki z przetrzymywanymi jako zakładnicy pracownikami. Poprzez transmisje "na żywo" w telewizji, stają się ulubieńcami telewidzów oraz tłumu zgromadzonego przed bankiem. Niesamowity film, w którym wątek napadu ustępuje opracowaniu obrazu społeczeństwa Ameryki lat 70. "Dog day afternoon" opiera się na prawdziwych wydarzeniach, które miały miejsce 22 Sierpnia 1972 r. w Nowym Jorku
SCENA
czwartek, 11 marca 2010
El laberinto del fauno - Faun

A long time ago, in the underground realm, where there are no lies or pain, there lived a Princess who dreamed of the human world.
Dzieciństwo Ofelii, przypadające na okres okrucieństw hiszpańskiej wojny domowej, toczy się równolegle z życiem stworzonym w baśniowym świecie własnej fantazji. Dla dziewczynki świat dorosłych jest całkowicie obcy i niezrozumiały, wiec zastępuje go własna fantastyczną wizją, w której to jest zagubioną na ziemi księżniczką z Podziemnego Królestwa. Faun to z kolei stwór, którego zadaniem jest sprowadzenie Ofelii do stęsknionego ojca-króla. Zanim jednak Ofelia powróci do swojego królestwa, musi zostać poddana trzem próbom, które to mają sprawdzić czy nie została zepsuta przez zły świat ziemskich śmiertelników.
SCENA
piątek, 5 marca 2010
Little Big Man - Old Lodge Skins

Old Lodge Skins: Do you see this fine thing? Do you admire the humanity of it? Because the human beings, my son, they believe everything is alive. Not only man and animals. But also water, earth, stone. And also the things from them... like that hair. The man from whom this hair came, he's bald on the other side, because I now own his scalp! That is the way things are. But the white man, they believe EVERYTHING is dead. Stone, earth, animals. And people! Even their own people! If things keep trying to live, white man will rub them out. That is the difference.
Little Big Man (Dustin Hoffman) biały chłopiec uratowany i wychowany przez Czejenów, nazywających siebie dumnie "Istoty Ludzkie" (w odróżnieniu od białego człowieka który nie zasługuje na to miano), jest rzucany przez los w najróżniejsze miejsca i sytuacje. Próbując odnaleźć swoją żonę, jest świadkiem rzezi Indian, i gdy jawnie powstrzymuje żołnierzy, podpisuje na sobie wyrok śmierci. Przybywa do wioski Czejenów, gdzie spotyka swojego przybranego dziadka, który w wymowny sposób opisał mu różnice w postrzegani natury i stosunku do świata stworzonego pomiędzy Czejenami a białymi.
SCENA
poniedziałek, 1 marca 2010
The Hitchhiker's Guide to the Galaxy - Ford Prefect, Arthur Dent

Ford: We must talk.
Arthur Dent: Not now, Ford. They're gonna demolish my home.
Ford: Whoah! Whoah! Whoah! You know already?
Ford Prefect (Mos Def) chcąc ustrzec swojego ziemskiego przyjaciela Arthura Denta (Martin Freeman) przed niechybną zagładą jego planety, dociera do jego domu i zastaje go w niecodziennej sytuacji. Otóż Arthur wylewa siódme poty na zatrzymaniu akcji wyburzania jego domu, który postawiony jest dokładnie w miejscu w którym wg. planu ma przebiegać obwodnica. Na razie nie ma pojęcia, iż nie tylko jego dom, ale i cała kula ziemska mają podlec natychmiastowej "rozbiórce", gdyż dzięki jednemu z wielu w tej historii przypadków i niespotykanych splotów zdarzeń, ziemia również stoi na trasie autostrady, tylko że międzygalaktycznej. Nieświadomemu ziemianinowi nie pozostaje nic poza złapaniem okazji na jednym ze statków Vogońskiej Floty Budowlanej i rozpoczęciem szalonej autostopowej podróży przez galaktykę.
SCENA
piątek, 26 lutego 2010
Full Metal Jacket - Gunnery Sergeant Hartman

I'm Gunnery Sergeant Hartman, your senior drill instructor, from now on you will speak only when spoken to, and the first and the last word out of your filthy sewers will be "Sir". Do you maggots understand that?
Pierwsza część filmu przedstawia obóz szkoleniowy poprzedzający wyjazd na wojnę w Wietnamie. Obóz prowadzi Sierżant Hartman (R. Lee Ermey), który odpowiedzialny jest za odpowiednie wyszkolenie fizyczne i psychiczne szeregowców, a więc wykształcenie wśród nich karności i posłuszeństwa wobec rozkazów. Wszystko to ma na celu stworzenie najgroźniejszej i najbardziej zabójczej broni na ziemi jaką jest amerykański Marines. Hartman stosuje sadystyczne metody i psychiczne znęca się nad żołnierzami, którzy nie mogą poradzić sobie podczas obozowych ćwiczeń. Skutkuje to stopniowym pogłębianiem się stanu depresji tych najsłabszych, co z kolei może doprowadzić do całkowitego załamania psychicznego.
SCENA
wtorek, 23 lutego 2010
Oldboy - Woo-jin Lee

Dae-su Oh talks too much
Ktoś zamyka Dae-su Oh (Min-sik Choi), za coś, w jakimś pokoju, nie wiadomo na jak długo. Tyle wiemy przez pierwszą połowę filmu. To spokojne wprowadzenie płynnie przechodzi w część drugą, będącą lawinę wydarzeń, która porywając nas ze sobą, poddaje naszą wyobraźnie niemalże fizycznym przeciążeniom. Dae-su Oh, nie cofnie się przed niczym, by poznać odpowiedź na pytania "Kto?" i "Dlaczego?". Staje się, mimo własnej woli, motorem napędowym aktu zemsty, wymierzonej przeciwko niemu.
SCENA
wtorek, 16 lutego 2010
The Good, the Bad and the Ugly - Tuco

When you have to shoot, shoot, don't talk
Tuco (Eli Wallach) aka "The Ugly", bandyta o pogodnym usposobieniu, jak kot zawsze spada na cztery łapy. Niestrudzony, pokonuje coraz to trudniejsze przeszkody dzielące go od wielkiego skarbu zakopanego na pewnym cmentarzu. I gdy zostaje zaskoczony podczas kąpieli przez żądnego zemsty wroga, wydaje się, że jego dobra passa się skończyła... Nic bardziej mylnego.
SCENA
piątek, 5 lutego 2010
Brazil - Sam, Jill

Sam: Well... I just don't deserve such a terrific luck
Jill: Damn right...
Brazil, to jak mówi odtwórca roli Sama Lowry'ego, Jonathan Pryce, świat którego jedna połowa jest snem, a druga koszmarem. Jeśli jeszcze za wykreowanie go w całości odpowiedzialny jest eks-członek Monty Pythona, Terry Gilliam, koszmar miesza się ze snem w najróżniejszych proporcjach, najmniej spodziewanych momentach i najbardziej absurdalnych sytuacjach. W zbiurokratyzowanej przyszłości, Sam Lowry, agent Departamentu Gromadzenia Informacji, zamiast skupiać się na pracy, całą energie wkłada w odszukanie kobiety ze swoich snów, niejakiej Jill Layton (Kim Greist). Pierwsze spotkanie twarzą w twarz ma dość niecodzienny przebieg...
SCENA
niedziela, 24 stycznia 2010
Barfly - Henry Chinaski, Wanda

Wanda: I can't stand people, I hate them.
Henry: Oh yeah?
Wanda: Do you hate them?
Henry: No... but I seem to feel better when they're not around.
Pisarz-alkoholik Henry Chinaski (Mickey Rourke), wyrzutek z wyboru, pod postacią pijaczka skrywa wrażliwą dusze. Nie chce być częścią "normalnego" świata, gdyż uważa go za nieprawdziwy. Jego pogardę dla ludzi i zasad podziela Wanda (Faye Dunaway), bratnia dusza, a w najbliższej przyszłości partnerka w życiu i spożywaniu alkoholu, choć w ich przypadku jedno pokrywa się z drugim.
W ramach ciekawostki, w scenie, jako klient siedzący najbliżej Wandy pojawia się twórca postaci Henry'ego Chinaskiego, pisarz Charles Bukowski.
SCENA
piątek, 15 stycznia 2010
Do the right thing - Mister Senor Love Daddy

Yo! Hold up! Time out! TIME OUT! Y'all take a chill! Ya need to cool that shit out! And that's the double truth, Ruth!
Włoska pizzeria, czarna młodzież, koreańskie sklepy, biali policjanci: składniki te dokładnie wymieszane i doprowadzone do wrzenia w wielkim kotle Nowego Jorku. Wszystko doprawione szczyptą stereotypów, ślepą nienawiścią rasową, wzajemną pogardą i brakiem szacunku.
SCENA
czwartek, 7 stycznia 2010
Style Wars - Skeme

And on the first car in small letters it said "All you see is.." and then you know big, big, you know some block silver letters that said "..crime in the city" right?
Jeden z pierwszych filmów dokumentalnych traktujących o graffiti i szeroko pojętej kulturze Hip-Hop. Film zapoczątkował fazę światowej popularyzacji graffiti, był dla wielu writerów swoistą "biblią". Opanowane przez grafficiarzy nowojorskie metro, było na początku lat 80-tych niechcianą przez władze wizytówką Nowego Jorku.
SCENA
"Subway Art" czyli nowojorskie graffiti okiem fotografów Marthy Cooper i Henry'ego Chalfanta :
link
Natural Born Killers - Mickey
You mean : was an instant of my purity worth a lifetime of your lies?
Mickey Knox (Woody Harrelson), winny 52 popełnionych z zimną krwią zabójstw, zgadza się wziąć udział w programie Wayne'a Gale'a (Robert Downey Jr.) o największych seryjnych mordercach Ameryki. Show nadawane na żywo z więzienia stanowego, jest podobnie jak i bohater przedmiotem uwielbienia i kultu dla amerykańskiego społeczeństwa, choć jego treść przesiąknięta jest nieludzką agresją.
Rozmowa oparta jest na wywiadzie jakiego udzielił Charles Manson podczas swojego pobytu w więzieniu
SCENA cz. 1
SCENA cz. 2
środa, 6 stycznia 2010
Schwarzfahrer - Old Woman

This nigger just ate it!
Berlin po zjednoczeniu stał się miejscem wymiany myśli, kultur, idei, czyli mniej lub bardziej typowym wielkim miastem nowoczesnej Europy. Mieszanka etniczna dla żadnego z pasażerów, poza starszą kobietą, nie jest niczym więcej niż tylko elementem pejzażu niemieckiej stolicy. Pokolenie nietolerancji jest już przeszłością, a nowe dalekie jest od wyrozumiałości dla postawy jawnego rasizmu.
FILM KRÓTKOMETRAŻOWY
poniedziałek, 4 stycznia 2010
Ghost Dog: The Way of the Samurai - Ghost Dog, Hunter
Ghost Dog : You know, in ancient cultures, bears were considered equal with men.
Hunter : This ain't no ancient culture here, mister.
Ghost Dog : Sometimes it is.
Ghost Dog (Forest Whitaker) wiedzie życie podporządkowane starożytnemu kodeksowi samurajów i poprzez filozofie zawartą w książce Yammamoto Tsunemoto pt. Hagakure kreuje swój stosunek do natury oraz społeczeństwa. Wydaje się że w dzisiejszych czasach nie ma miejsca dla jednostek takich jak on, ludzie traktują go jak odmieńca. Czy jednak nie powinno być na odwrót?
SCENA
Wspaniała scena treningu samuraja
Stroszek - Stroszek, Eva

Eva : No-one kicks you here Bruno.
Stroszek : Not physically, here they do it spiritually.
Stroszek (Bruno S.) to alkoholik, który nie może dostosować się do świata w którym panują sprzeczne jego naturze zasady. Eva (Eva Mattes) jest prostytutką poniżaną i bitą przez swojego alfonsa. Razem postanawiają zerwać z dotychczasową niedolą , otworzyć nowy, szczęśliwy rozdział w ich wspólnym życiu. Uciekają z Niemiec do swojej ziemi obiecanej, do USA. Niestety Stany, które początkowo oczarowały emigrantów, powoli trawią zarówno łączące ich uczucie jak i samego Stroszka.
SCENA
środa, 23 grudnia 2009
A fistful of dollars - Joe

You see, I understand you men were just playin' around, but the mule, he just doesn't get it
Znany także jako "The Man with No Name" Joe (Clint Eastwood) przyjeżdża bez wyraźnego celu do miasteczka, gdzieś na dzikim zachodzie. Machina śmierci zaczyna działać w momencie gdy miejscowi rewolwerowcy płoszą konia na którym jedzie Joe. Koń niestety nie ma poczucia humoru i traktuje całkowicie serio zabawę znudzonych kowboi. Krwawa jatka jest tylko kwestią sekund...
SCENA
niedziela, 20 grudnia 2009
The Big Lebowski - Walter Sobchak

Over the line !!!
Walter Sobchak (John Goodman) temperamentny szef firmy ochroniarskiej, który ponad wszystko kocha gre w kręgle nie może pozwolić komukolwiek na brak poszanowania praw panujących na kręgielni. Biedny Smokey (Jimmie Dale Gilmore) nie chce wkroczyć do świata bólu Waltera, więc nie pozostaje mu nic innego jak zaznaczyć zero. W końcu kręgielnia to nie Wietnam, a więc zasady panować muszą. Am i wrong ?
SCENA
wtorek, 15 grudnia 2009
Psy - Major Walenda, Kapitan Stopczyk

Major Walenda : - Stopczyk, co Wy tam palicie?
Kapitan Stopczyk : Ja? ... Radomskie...
Pozytywnie zweryfikowani funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa działają teraz w ramach Urzędu Ochrony Państwa. W bardzo prosty sposób radzą sobie z kłopotliwą kwestią akt operacyjnych SB. Porządek w aktach musi być, bez względu na ustrój. W Polsce palenie akt SB odbywało się do 1993 r.
SCENA
poniedziałek, 14 grudnia 2009
Unforgiven - William Munny

Who's the fellow owns this shithole?
William (Clint Eastwood) wiedziony żądzą zemsty krwawo rozlicza się z mordercami jego przyjaciela Neda Logana (Morgan Freeman). Pragnienie zapanowania nad ciemną stroną swojej duszy ponosi porażkę w konfrontacji z naturalnym usposobieniem Munny'ego. Bohater wykreowany przez Eastwooda wraz z rozwojem akcji rozbudza swoje naturalne instynkty, by w finałowej scenie zaprezentować się jako jedna z najokrutniejszych postaci w historii kina.
SCENA
piątek, 4 grudnia 2009
Urban justice - Latin thug

Kung-fu this motherfucker!
Tak więcej żartem,a mniej serio, to półtora minuty zdradza nam schemat filmów z udziałem Stevena Seagala. Mamy więc dobrego Stevena, który szukając sprawiedliwości eliminuje każdego, kto zmusi go do użycia pięści. W zasadzie wystarczy stalowy uścisk Seagala, który opanował zdolność łamania kończyn do perfekcji. Uwypukla się też chyba najważniejsza stała w filmach z Seagalem czyli 1 wykręcona ręka na minute. Oczywiście atmosfera zagęszczona do granic możliwości dzięki dosadnym dialogom nasyconym przechwałkami, groźbami lub inwektywami.
SCENA
czwartek, 3 grudnia 2009
Night on earth - Yoyo

You go to Brooklyn?
Helmut (Armin Mueller-Stahl), emigrant z NRD, pracujący w Nowym Jorku jako kierowca taksówki, zabiera ze sobą Yoyo (Giancarlo Esposito), czarnoskórego mieszkańca Brooklynu. Jedyne rzeczy jaka łączą tych ludzi to śmieszna czapka, oraz to że obydwoje są w pewien sposób na marginesie społeczeństwa. Prześmieszne dialogi przeplatają się z nostalgią i zagubieniem Helmuta. Kompletnie sobie obcych, różnych kulturowo, nierozumiejących swojej sytuacji (you escape from there? no,no, i was free to go) złączy specjalna więź, a gdy Yoyo zabierze Angele (Rosie Perez) z ulicy okaże się że lepiej mieć jakakolwiek rodzine, niż w samotności błądzić po ulicach Brooklynu.
SCENA cz. 1
SCENA cz. 2
SCENA cz. 3
środa, 2 grudnia 2009
Network - Howard Beale

I'm as mad as hell, and I'm not going to take this anymore
Howard Beale (Peter Finch), wieloletni prezenter wieczornego serwisu wiadomości dowiaduje się o ściągnięciu go z anteny. Następuje przemiana Beale'a w niezrównoważonego telewizyjnego mesjasza, sumienie narodu czerpiącego swoją wiedzę z telewizyjnej papki. Doskonała Faye Dunaway jako cyniczna producentka telewizyjna Diana Christensen, wykorzystuje chorego psychicznie prezentera, który swoimi zaangażowanymi społecznie i politycznie mowami stara się poruszyć świadomość i sumienie społeczeństwa ignorantów.
SCENA
poniedziałek, 30 listopada 2009
The People vs. Larry Flynt - Alan Isaacman

And, and, this country is founded, at least, in part, uh, on the firm believe that unpopular speech is absolutely vital to the health of our nation.
Finałowe zdanie mowy Alana Isaacmana (Edward Norton), adwokata Larrego Flynta (Woody Harrelson) w sprawie o spowodowanie rozstroju nerwowego amerykańskiego pastora Jerry'ego Falwella (Richard Paul). Konflikt powstał po opublikowaniu w Hustlerze satyrycznego materiału opisującego kazirodczy epizod w życiu pastora. Wolność wypowiedzi na wadze razem z prawem do godności, czci, dobrego imienia. Wolność myśli, przepływ idei, oraz to jak ważne jest to dla społeczeństwa ściera się z domniemanym naruszeniem osobistych dóbr osoby publicznej.
SCENA
W ramach ciekawostki sprawca całego zamieszania, czyli reklama Campari:
link
Easy Rider - George Hanson

Oh, yeah, they’re gonna talk to you, and talk to you, and talk to you about individual freedom. But they see a free individual, it’s gonna scare ‘em
Słowa wypowiedziane przez George'a Hansona (Jack Nicholson) w kultowym filmie drogi pt. "Easy Rider". Odwołują się one do wypaczonej wizji wolności jednostki jaką zdaniem George'a prezentują "Oni". "Oni" to ludzie kierujący się stereotypami, konserwatyści, osoby nie potrafiące zaakceptować innego stylu życia, kolory skóry, czy nawet długości włosów ("Hey, man. All we represent to them, man, is somebody who needs a haircut") , a zapewne i policja notorycznie zamykająca George'a w więzieniu za pijaństwo. Jest to doskonały opis konfliktu pomiędzy konserwatywnym społeczeństwem amerykańskim, a powstałym na fali lat 60 pokoleniem "Dzieci Kwiatów" dla których ówczesna interpretacja pojęcia "wolność jednostki" była nie do przyjęcia.
SCENA
Subskrybuj:
Posty (Atom)



