Szukaj na tym blogu

wtorek, 21 września 2010

The Departed - Lazio, Dignam


Lazio: Do you have anyone in with Costello presently?
Dignam: Maybe. Maybe not. Maybe fuck yourself.


Jak zawsze rzeczowy, pewny siebie i przemiły oficer Dignam (Mark Wahlberg) udziela swojemu koledze po fachu wyczerpującą temat odpowiedź. Rzecz idzie o tytułową infiltracje grupy przestępczej, na czele której stoi Frank Costello (Jack Nicholson). Świat mafii, przemocy, dobrych i złych stróżów prawa, to przestrzeń w której reżyser obrazu, Martin Scorsese już nie pierwszy raz próbuje swoich sił. Film ten, to remake stworzonego w Hong-Kongu "Infernal Affairs"

SCENA

czwartek, 9 września 2010

Dr. Strangelove or: How I Learned to Stop Worrying and Love the Bomb - Capt. Lionel Mandrake, Colonel Guano


Group Capt. Lionel Mandrake: Colonel! Colonel, I must know what you think has been going on here!
Colonel "Bat" Guano: You wanna know what I think?
Group Capt. Lionel Mandrake: Yes!
Colonel "Bat" Guano: I think you're some kind of deviated prevert. I think General Ripper found out about your preversion, and that you were organizing some kind of mutiny of preverts. Now MOVE!


Satyra na wyścig zbrojeń. Szalony amerykański generał dzięki luce w procedurach wciela w życie plan ataku atomowego na strategiczne cele w ZSRR. Po odbiciu odciętej od świata bazy i samobójstwie owego generała jedyną osobą, która ma jakiekolwiek szanse na uratowanie świata od wojny nuklearnej, jest angielski zastępca gen. Rippera (Sterling Hayden) kapitan Mandrake (Peter Sellers) jak jednak ratować świat gdy musi mierzyć sie z takimi problemami jak nieufny oficer, brak drobnych by wykonać telefon, czy groźba poniesienia odpowiedzialności za naruszenia własności prywatnej Coca-Cola Company.

SCENA

środa, 1 września 2010

Chinatown - Man with Knife


Man with Knife: You're a very nosy fellow, kitty cat. Huh? You know what happens to nosy fellows? Huh? No? Wanna guess? Huh? No? Okay. They lose their noses.

Marek Hłasko napisał o Polańskim, że to najlepszy aktor jakiego kiedykolwiek widział. Polański zachwycił go zdolnością improwizacji podczas ich przypadkowego spotkania w Monachium. Papier przyjmie wszystko, ja jednak nie jestem do końca przekonany o aktorskim geniuszu genialnego reżysera :). Świetna scena, niestety rozmywa się na tle całego dzieła, nie bez powodu określanego jako jeden z najlepszych filmów w historii.

SCENA